Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 661 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Niusy

poniedziałek, 27 kwietnia 2009 0:00
30 kwietnia o godz. 10 w sali Łochowskiego w bydgoskim ratuszu (ul. Jezuicka) biorę udział w Dniach Humanistyki.

Również 30 kwietnia o godz. 17 w Więcborku w tamtejszej Bibliotece Publicznej spotkam się z czytelnikami (o ile zechcą przyjść).

1 maja o godz. 17 czytam wiersze w Sicienku w Galerii Sztuki ITK.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Heniu, poeta od mocnej kawy

sobota, 18 kwietnia 2009 10:38

Wczoraj we Wtelnie pod Koronowem pochowaliśmy Henia Słysza, rocznik 1947. Najzdolniejszy uczeń koronowskiego liceum w swoim czasie. Takim pamięta Go moja mama i nie tylko ona. Mój ojciec zawsze mawiał, że Heniu gdyby chciał, zostałby kimś. Naukowcem, wielkim pisarzem, sam nie wiem. Został tym, kim został. Ksiądz proboszcz w ciepłej mowie pożegnalnej wspomniał, że miał Henryk wiele talentów, niejeden zmarnował, ale uchował co najmniej jeden - wiarę. I git, jak mawiał Janek Himilsbach.


Jakieś 12-13 lat temu poznałem Henia osobiście. Przeczytał moje wierszydła, które dał mu mój staruszek, dopisał do nich swoje uwagi. Pamiętam, radził mi, żebym szedł w lirykę. Sam był jej wierny przez lata, chociaż pisał mało, trochę jego wierszy ukazało się w prasie literackiej pod koniec lat 60. i w 70. Tomiku nie wydał, chociaż chciał i miał już nawet złożony maszynopis. Ale jakoś nie wyszło.

Byłem u niego parę razy w Gościeradzu, w domu ze starym sadem, tuż obok doliny Brdy. Zaparzał mocną kawę, zapalał papierosa i rozmawialiśmy, głównie o poezji, a Heniu wspominał czasy, kiedy odwiedził go Sted, kiedy spotykał się z Milczewskim-Brunem i Wojaczkiem. Ktoś mi powiedział niedawno, że te jego opowieści przynajmniej w części można między bajki włożyć, ale ja lubię takie bajki. Bo Heniu był prawdziwy nawet w swojej bladze.

Z jednego z naszych pierwszych spotkań powstał artykuł, który opublikowałem w "Ilustrowanym Kurierze Polskim". Nie ma już IKP-a, nie ma Henia, i nie ma mnie - 23-letniego chłopaka z marzeniami jak stąd do Spitsbergenu. Ale są Heniowe opowieści, do których zawsze można wracać, kiedy ma się dość tych "na serio" czasów.

A tomik Heniowi wydać warto. Pewnie by się ucieszył z tego prezentu.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Zamiast życzeń

sobota, 11 kwietnia 2009 12:04
Chciałbym złożyć życzenia świąteczne, ale nie umiem, a w ogóle składanie życzeń "z okazji" uważam za coś w rodzaju obciachu. W autobusie, na ulicy, wszędzie słychać "zdrowych wesołych". Powinno się skrócić do "zdro weso" albo "z w" i w pariadkie, będzie ekonomiczniej.

Ale w końcu chodzi o Zmartwychwstanie. Nawet nie próbuję sobie tego wyobrazić, może nawet nie wypada sobie tego wyobrażać, skoro to coś zaszło w realu. Wystarczy wczytać się w opis w Ewangelii albo spojrzeć na jakiś obraz, na przykład Mathiasa Grunewalda, niemieckiego malarza, który pokazał śpiących rzymskich żołnierzy w momencie opuszczania grobu przez Jezusa. Czuję się właśnie jak taki koleś, który śpi, gdy zachodzi to coś najważniejszego. Mam oczy otwarte, rozglądam się, patrzę, ale - śpię. Tamto coś rozgrywa się poza zasięgiem mojej percepcji. Boleję nad tym, ale śpię.

Chciałbym zamiast życzeń pokazać Wam kawałek filmu Piera Paolo Pasoliniego "Mamma Roma" z Anną Magnani w roli głównej. Spójrzcie na scenę ostatnich chwil jej jedynego syna i porównajcie z obrazem Andrei Mantegny "Martwy Chrystus". Spójrzcie na twarz Anny Magnani, tytułowej Mammy Romy, która przed chwilą dowiedziała się o śmierci Ettore. Spójrzcie razem z nią za okno, na skąpany w słońcu nowożytny Rzym, nad którym góruje złocąca się kopuła bazyliki. Twarz Anny Magnani mówi, że coś w tym obrazie dostrzegła. Ale co? Ja mam swoją odpowiedź, ale pozwólcie, że zostawię ją tylko dla siebie.

Mamma Roma


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pieniądze

niedziela, 05 kwietnia 2009 11:44


Wciąż myślę o pieniądzach Panie

i o tym że mógłbym oddać za nie

życie wieczne Moja bardzo wielka wina

lecz cóż warta poezja kiedy puste konto

i nawet dobrze skrojonego wiersza uczcić

nie ma jak?


Błogosławiony niech będzie każdy ptak

każda barwa każdego kwiatu i zapach

każdy nawet gnoju ale niech wiosną

nie tylko wiosnę ale i szmal powącham

Pan wie jak ciężko uprawiać metafizykę

bez pieniędzy?


Szeleszczące seryjne staloryty są sztuką

współczesną Obłe zera to nominały głodu

Czy można chcieć więcej? Czy można

wyobrazić sobie wariacje piękniejsze

niż te na niezapłacone rachunki i debety?

No sam powiedz


Panie ja wiem - tam oczy galaktyk pocałunki

słonecznego wiatru a tutaj teatrzyk cieni

i napis EXIT świecący nad mroczną kotarą

Tylko jak zostawić te kilka głupich marzeń

dla otchłani nieba? Próbuję wybrać ale wciąż

wypada remis.


5 kwietnia 2009


 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  807 788  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Literatura w czasach zarazy.

O mnie

Jarosław Jakubowski. Urodzony 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Absolwent tamtejszego VI LO. Studiował budownictwo i politologię. Zawód: reporter.
Wydał osiem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych" i "Flow". Oraz jedną z prozą - "Slajdy". "Pseudo" i "Slajdy" otrzymały tytuły Bydgoskiej Książki Roku. Równolegle rozwija karierę dramatopisarską. W 2007 roku w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka odbyło się sceniczne czytanie tragedii pt. "Dom matki", w roku 2010 komedia pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego. W tymże samym roku dramat "Generał" znalazł się w finale konkursu "Metafory Rzeczywistości" Teatru Polskiego w Poznaniu.
Współpracownik dwumiesięcznika literackiego "Topos". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.

Statystyki

Odwiedziny: 807788

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl