Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 660 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


"Pseudo" nagrodzone

sobota, 24 maja 2008 16:58
Jury w składzie: Mieczysław Orski, Tadeusz Górny i Rafał Skąpski przyznało książce "Pseudo" tytuł Bydgoskiej Książki Roku 2007. Przypomnę, że "Pseudo" ukazało się w serii Biblioteka "Toposu" pod redakcją Krzysztofa Kuczkowskiego. Książka jest do zamówienia na stronie Toposu.
O "Pseudo" w najnowszym magazynie "Cegła" pisze Robert Rybicki.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Elegia dla Johna Terry

czwartek, 22 maja 2008 21:43

 

Nie wstydź się łez Johnie Terry

 

Wciąż słyszę świszczący oddech stadionu na moment przed tym

jak twoja noga dotknęła piłki

i widzę twoje spojrzenie takie spokojne i pewne siebie

kiedy ustawiałeś ją na jedenastym metrze

po drugiej stronie jak nieznośne odbicie nieruchomo stał bramkarz

wziąłeś niewielki rozbieg znając siłę swego kopnięcia

po chwili

kryłeś twarz w mokrej murawie

ale twoja rozpacz była naga w świetle jupiterów

w infernalnym ryku stadionu

zalążek zwycięstwa jeszcze tłukł się w tobie

jak owad złapany w słoik

piłka leciała wciąż i wciąż kilka centymetrów bardziej w lewo

i łopotała w siatce jak jedyna ryba wszechoceanu

ale ty już wiedziałeś że czas się przełamał

jak wielka szyba i znalazłeś się na krawędzi

między dwiema nieruchomymi taflami

trybun 

 

Płaczę dziś z tobą dzielny Johnie Terry

słuchając wariacji goldbergowskich w neurotycznym wykonaniu goulda

słuchając amsterdam i ne me quitte pas brela

dziwiąc się tak hojnym darom


darowi bólu darowi braku ulgi

 


ach


wyjąc do brudnych chmur pościeli

 

bluźnierczo dziękczynną pieśń.

 
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

God bless Thorn

czwartek, 15 maja 2008 11:38
Wczoraj śliczny wieczór w Toruniu, na Majowym Buumie Poetyckim. Czytałem wiersze z Radkiem Wiśniewskim i Piotrem Kuśmirkiem. Słuchałem dyskusji "Poezja towar niechciany?" z udziałem Igora Stokfiszewskiego, Radka W., Marka Parulskiego (olsztyński "Portret") oraz Grzesia Giedrysa, który całość poprowadził. Spotkałem Rafaela Derdę z jego sympatyczną połowicą. Piłem wodę, co było doświadczeniem wielce pożytecznym. Szkoda tylko, że musiałem tak szybko wracać, bo robiło się coraz ciekawiej. Na szczęście miałem pasażera, Michała Tabaczyńskiego. Fajnie, że okupując różne strony literackiej barykady potrafimy się spotykać. Wychodzi na to, że coś nas łączy.

PS Parę nowości. O "Ojcostychu" na swoim blogu pisze Piotr Wiktor Lorkowski
. W majowej Twórczości pięć moich wierszy.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Piszę, więc myślę

sobota, 10 maja 2008 21:33

Od dawna nurtuje mnie sprawa następująca: stworzyć poezję, która oprócz walorów formalnych zawierałaby też myśl, projekt świata. Nie wystarcza mi tekst, który jest tylko dokumentem moich zmagań z językiem, z "międzyludzkim", chcę tekstem uczestniczyć w świecie, zmieniać go. Z takiego pragnienia wyrasta jedna z ostatnich moich prac, "Wiersz polski".

 

 

Las pachniał młodym miodem

światło słoneczne biegło ku mnie

aleją pierwszych liści

obok w samochodzie siedziała moja córka

syn był w przedszkolu żona w pracy

ja na zwolnieniu które miałem zamiar przedłużyć

do samego końca jak powstanie

wiedziałem że takie chwile nie zdarzają się zbyt często

dlatego każde spojrzenie przeciągałem

o dodatkowy ułamek sekundy a każdy krok

stawiałem jakby był pieczęcią na metryce  

 

na skraju lasu gdzie drzewa tworzyły witrynę dla pól

stał krzyż

7 X 1939 Niemcy zabili tu miejscowego proboszcza

a potem kazali zakopać z okularami i brewiarzem

w kwietniu 2008 w tym samym miejscu

próbowałem zrozumieć co czuli najeźdźcy mojego kraju

kiedy szli tymi polami na wschód

z podwiniętymi rękawami bluz

jak na spacer

zdobywana przestrzeń musiała dawać im poczucie mocy

jakiej nie dawało nawet gwałcenie kobiet

a strach w oczach miejscowych był cenniejszy

niż pełna matczyna pierś

nie mogłem myśleć o nich bez zazdrości

stojąc pod tym drewnianym krzyżem i granitową tablicą

z wykutym na niej pamiątkowym zdaniem

jeśli mam być szczery

ściąłbym wszystkie krzyże

z pól przegranych bitew

i postawił w ich miejsce jeden wielki

strzelisty i tryumfalny

pachnący młodym miodem

pokryty zielonym listowiem

i dający ożywczy cień

w skwarne popołudnia.

 

PS Pewnie pozmieniam w nim to i owo, ale lubię go za to, że jest taki nieoczywisty i chropawy.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Wiersz, którego zamiarem nie jest być fajnym

niedziela, 04 maja 2008 20:44

POMIESZCZENIA 

 

Nie cierpię przegrzanych pomieszczeń. Dobijają mnie

te wszystkie biura, kanciapy, autobusy, poczekalnie, recepcje, korytarze

w których nie ma czym oddychać, a okno jeśli już jest, to zwykle

znajdzie się też ktoś komu przeszkadza świeże powietrze.

Po co są okna, których nie można otwierać ani przez nie patrzeć

bo żaluzje są zasunięte żeby światło nie odbijało się w monitorach?

Być może są po to, żeby tęsknić, ale mnie najlepiej tęskni się w kiblu,

z głową opartą o chłodne kafelki. Tam przynajmniej nikt

nie zakłóca twojej tęsknoty. Nawet w środku piekła stoisz sobie

nad pisuarem i koisz swoją głowę. Jak wychodzisz

znowu stajesz się numerkiem, ale miałeś przynajmniej

te swoje 5 minut władzy nad niczym. 

 

Przegrzane pomieszczenia są gorsze od najgorszych kobiet.

Kobietę można rzucić, ale pomieszczenie? Ono jest przecież

twoim pomieszczeniem, ty się w nim mieścisz i mościsz,

ale nie możesz go opuścić. Nawet nie próbuj chować się w telefonie.

Inne łącza dadzą ci to samo: złudzenie. Konkurencja polega na tym,

że dajesz się zamknąć na większą część dnia i większą część nocy,

a kiedy jesteś na wolnym powietrzu, to tylko po to żeby przemknąć

z jednego przegrzanego pomieszczenia do drugiego, równie przegrzanego.

Ponieważ zbliża się koniec wiersza zastanawiam się jak go spointować,

żeby nie zostać posądzonym o szerzenie pesymizmu. Może historyjką?

Na przykład: pewien facet postanowił, że odtąd nie będzie przebywał

w przegrzanych pomieszczeniach. Udało mu się. Miał ładny pogrzeb.  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  807 754  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Literatura w czasach zarazy.

O mnie

Jarosław Jakubowski. Urodzony 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Absolwent tamtejszego VI LO. Studiował budownictwo i politologię. Zawód: reporter.
Wydał osiem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych" i "Flow". Oraz jedną z prozą - "Slajdy". "Pseudo" i "Slajdy" otrzymały tytuły Bydgoskiej Książki Roku. Równolegle rozwija karierę dramatopisarską. W 2007 roku w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka odbyło się sceniczne czytanie tragedii pt. "Dom matki", w roku 2010 komedia pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego. W tymże samym roku dramat "Generał" znalazł się w finale konkursu "Metafory Rzeczywistości" Teatru Polskiego w Poznaniu.
Współpracownik dwumiesięcznika literackiego "Topos". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.

Statystyki

Odwiedziny: 807754

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl