Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 328 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Kościół napowietrzny

poniedziałek, 30 lipca 2007 12:42
W trakcie nadmorskich wakacji odwiedziliśmy Trzęsacz, oczywiście z powodu znajdujących się tam ruin kościółka, który zbudowany w XIV wieku dwa kilometry od morza, dzisiaj ostatnią ścianą opiera się jego naporowi. Jakie bogactwo symboliki otwiera ten pocztówkowy widoczek! Jedni mogą uznać, że to symbol odwiecznej walki porządku wiary z porządkiem natury (bo i w tym drugim przypadku jednak możemy mówić o porządku). Inni będą dopatrywali się tu wyobrażenia kościoła z ołtarzem - słońcem i ścianami - z wiatru i soli. Nietrwałość tej budowli może też być dowodem na to, że Kościół powszechny, jak sama nazwa wskazuje, obywa się bez materialnych konturów, a ogranicza go jedynie nasz sceptycyzm.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nabroiłem...

poniedziałek, 16 lipca 2007 21:51
Mój tekst w "Gościu Niedzielnym" - "Bez prawej nogi" - sprowokował na łamach tego tygodnika dyskusję o roli literatury w Polsce. Zainteresowanych odsyłam do "GN", przypomnę tylko główne moje tezy:
- panuje nierównowaga w przestrzeni publicznej, dominuje dyskurs lewicowo-liberalny, przy bierności dużej części środowisk prawicowych
- bierze się to z niemrawości prawicowych mediów
- postuluję zatem mobilizację umysłów konserwatywnych, katolickich, narodowych (nomenklatura nie jest ważna, chodzi o stosunek do tradycji): stwórzmy literaturę tendencyjną będącą odpowiedzią na działalność lewicowego "konglomeratu medialnego"
Artur Nowaczewski w swojej polemice zarzuca mi dokonywanie uproszczeń, twierdzi że literatura nie może (a właściwie nie musi) nosić łatki prawicowości, bo powinna być przede wszystkim dobra. Zgadza się jednak ze mną, że środowiska prawicowe nie dopracowały się sprawnego mechanizmu autopromocji np. w literaturze pięknej (vide Nagroda Mackiewicza, która cały czas nie może dorównać rangą Nagrodzie Nike).
Spodziewane są kolejne teksty polemiczne w "GN". Czekam na nie z ciekawością.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Wyspy Szczęśliwe

czwartek, 05 lipca 2007 23:06
Czytam oto, że wedle badań zrobionych na próbie Polaków "wyjechanych" niedawno do Wielkiej Brytanii i Irlandii, tylko połowa planuje powrót do Kraju w dającej się przewidzieć przyszłości. I taki się obrazek lyryczny nasuwa:

NA WYSPACH

Kiedy wyjechaliśmy na Wyspy
wszystko wydało nam się lżejsze i bardziej dotlenione
dawaliśmy z siebie wszystko
harowaliśmy jak woły
chcieliśmy być kimś
(mniej kimś a bardziej być)
spaliśmy gdziebądź
jedliśmy byleco
odkładaliśmy na przyszłość
tylko ona się liczyła
teraźniejszość i przeszłość mieliśmy w pogardzie
musieliśmy być twardzi i surowi
jak pierwsi osadnicy
przecież nie byliśmy naiwni i wiedzieliśmy
że nikt tutaj za nami nie tęsknił

ale i tutaj na Wyspach dopadła nas
Polska:
pleni się w niespodziewanych miejscach
staje w gardle
dusi
niektórzy z nas odgryzają sobie języki
inni wracają
ale są tacy którzy to wciąż odkładają
bo nie potrafią już nic innego.

PS. Osobiście uważam, że dramatu żadnego nie będzie jeśli nie wrócicie. Rozpadnie się trochę związków, trochę dzieci będzie rzadziej widywać rodziców. Naprawdę nie stanie się nic nadzwyczajnego.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

W poszukiwaniu straconej inteligencji

wtorek, 03 lipca 2007 22:11
"Inteligencja" to słowo, które robi w ostatnim czasie zawrotną karierę. Inteligencja ma, jak wiadomo, dwa znaczenia, ale obydwa wiążą się z sobą, a przynajmniej powinny się wiązać. Niestety, spora część polskich inteligentów
s p r a w i a   w r a ż e n i e, jakby "zdolność rozumienia otaczających sytuacji i znajdowania na nie właściwych, celowych reakcji" (cytuję za "Słownikiem wyrazów obcych" PWN) była im, nomen omen, obca. Mniej więcej od jesieni 2005 roku zdolność ta  w y d a j e  s i ę  być w zaniku. Celowo podkreślam obydwa sformułowania, bo odłam polskiej inteligencji, o której mówię, cierpi na dość rzadką przypadłość selektywnego przyjmowania zjawisk. Polega to z grubsza na tym, że to, co dla naszej grupy jest korzystne, uznajemy za korzystne dla całego społeczeństwa. To, co nam nie pasuje, nie może zaś pasować reszcie Polaków.
Omawiana przeze mnie odmiana nadwiślańskiego inteligenta lubi przedstawiać siebie jako obrońcę wolności obywatelskich i gwaranta postępu społecznego. Zostawmy na boku marksistowkie konotacje takiej postawy, bo są one oczywiste. Zajmijmy się raczej samą jej treścią. Otóż tezę, jakoby inteligencja spod znaku "Wyborczej" broniła przed autorytarnymi zakusami państwa warstwy słabe i upośledzone należy między bajki włożyć. Inteligencja ta zajmuje się obroną wąskich grup uprzywilejowanych. Przykładem jest niedawny werdykt Trybunału Konstytucyjnego, zamykający na dłuższy czas drogę do rozliczenia komunistycznych kapusiów i ich mocodawców. Przykładem jest protest lekarzy, w który ochoczo zaangażował się między innymi prof. Andrzej Rzepliński, szef Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, reprezentujący spory odłam podobnie myślących intelektualistów.
Nie odmawiam postępowym inteligentom "zdolności rozumienia w ogóle, bystrości, pojętności". Podejrzewam, że w wielu przypadkach doraźny cel polityczny (dokopanie prawicowemu rządowi) zwyczajnie przesłania im oczywiste fakty. Ale niech swoich poglądów politycznych (każdy je ma) nie ubierają w komiczne szaty walki z systemem, którego są beneficjentami. Lepiej, gdy król jest nagi.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  786 882  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Literatura w czasach zarazy.

O mnie

Jarosław Jakubowski. Urodzony 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Absolwent tamtejszego VI LO. Studiował budownictwo i politologię. Zawód: reporter.
Wydał osiem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych" i "Flow". Oraz jedną z prozą - "Slajdy". "Pseudo" i "Slajdy" otrzymały tytuły Bydgoskiej Książki Roku. Równolegle rozwija karierę dramatopisarską. W 2007 roku w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka odbyło się sceniczne czytanie tragedii pt. "Dom matki", w roku 2010 komedia pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego. W tymże samym roku dramat "Generał" znalazł się w finale konkursu "Metafory Rzeczywistości" Teatru Polskiego w Poznaniu.
Współpracownik dwumiesięcznika literackiego "Topos". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.

Statystyki

Odwiedziny: 786882

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl