Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 328 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Nowe opowiadanie w "Wakacie"

sobota, 25 lipca 2009 10:43
W najnowszym wydaniu (nr 9-10) warszawskiego pisma literackiego Wakat znalazło się moje opowiadanie pod intrygującym tytułem "Penis, który się nieprawdopodobnie zmniejszał". Historia to raczej smutna magistra Michała Gruszczyca, który musiał zmierzyć się z problemem nie tylko miary, ale i głębi. Polecam się łaskawej uwadze P.T. Czytelników.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wiersz przywieziony z Gdyni

niedziela, 19 lipca 2009 13:06
Tak. Powstał w Gdyni (gdzie przez tydzień byczyliśmy się dzięki zaproszeniu Artura Nowaczewskiego), ale przecież mógł powstać gdziekolwiek. Widocznie musiał powstać, skoro powstał. A że w Gdyni, to niech będzie "Wiersz przywieziony z Gdyni".

Zostawił siebie. Jeszcze nie wie gdzie

ale czuje że zostawił. Teraz patrzy

na linie brzegowe ciał które

przekroczyć można jedynie z obolem bólu

pod językiem


Ślady mówią że ktoś tutaj walczył

bronił tego skrawka lądu

więc musiał mieć powód

a teraz tu się zwiedza

raczej z nudów niż z powodu

procesje starych kobiet

przez uchylone okno obserwuje się


Nie mógł zrobić nic lepszego

w tej sytuacji jak zostawić siebie

choćby w tym piachu w tej soli

w tej rybie która nic nierozumiejąca

wybałusza oko

widnokręgu


Na razie musi mu to wystarczyć

to przeliczanie godzin na oddechy oddechów

na widoki widoków znowu na godziny

Kiedy na plecach dziewczyny czyta „Born to be wild" 

w pierwszym odruchu chce parsknąć śmiechem ale

postanawia że będzie dziko sumienny w swoim znikaniu

nie opuści go

aż do śmierci.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Turysta w kościele

środa, 08 lipca 2009 18:51


Słowem kluczowym w nowej książce poetyckiej Grzegorza Giedrysa jest „śmierć", która "Zbliża się do mnie", „Nieustannie zbliża się". Gdyby być konsekwentnym, pisanie wobec potęgi śmierci nie miałoby sensu. Ale kto powiedział, że poezja to królestwo konsekwencji? Poeta pisze, ponieważ jego celem jest zostawienie śladu. Poeta pisze także, ponieważ współczuje ze stworzeniami, z którymi łączy go cierpienie i śmiertelność. „Rzeka śmierci" przepływa całą szerokością widzialnego świata, płyną nią bezdomni, psy, kochankowie. Wydaje się, że w tej apokaliptycznej rzeczywistości jedynym ratunkiem dla człowieka jest drugi człowiek: „Jesteśmy tylko my, którzy patrzymy sobie w oczy".


Giedrys szkicuje obraz współczesnego nomady, kogoś kto potencjalnie może być każdym, żyć wszędzie, którego duchową kondycję określają słowa: „Zgubiłem się" (36,6 C), „Nie mogę uwierzyć w duszę" (*** Szklany różaniec, spłoszony wzrok...), a także „Panie, w Twoich kościołach czuję się jak turysta" (Litania). Niektóre wiersze przypominają opowiadania o Kafkowskim klimacie. Ich bohater pokonuje jakąś drogę, spotyka jakichś ludzi, rejestruje jakieś szczegóły, ale tylko po to, żeby stwierdzić ze znużeniem: „wystarczy już, wystarczy" (36,6 C).


Pomiary temperatury świadczą o zamiłowaniu poety do realistycznej narracji, która niekiedy porzuca beznamiętny ton przybierając modlitewny kształt lub wręcz staje się przypowieścią. Wówczas fragment cokolwiek ironicznego „Wiersza dla dorastającego dziewczęcia z dobrego domu" - „Chcę napisać Biblię. Nie dla tłumów, lecz jedynie/ dla ciebie, który za mną pójdziesz" - można odczytać jako wcale poważny zamiar ustanowienia osobistego - jakże niekanonicznego, dodajmy - kanonu.


Ale co po śmierci? Albo raczej co oprócz niej? W „Debiucie" pojawiają się wyraźne sygnały intensywnych poszukiwań odpowiedzi na te pytania. Pod tym względem poezja Giedrysa lokuje się w tym samym nurcie, co twórczość jego rówieśnika Wojciecha Brzoski. Obaj przekroczyli już Rubikon, za którym kiepsko brzmią młodzieńcze żarty z Boga i religii. Poszukują pozycji, z której można o tym mówić poważnie. Tak jest w utworze Giedrysa „Litania", w którym poeta całkiem porzuca ironię, jakby na chwilę dopuszczając do głosu tłumioną dotąd mowę wysoką: „Czy zgasnę pogodnie? Czy Chrystus otworzy drzwi?/ Pod językiem obróci się obfity i suchy wiatyk mowy?/ Tej niespójnej jak sen? Sinej jak ból".


„Debiut" jest drugą po „Wierszach dla dorastających dziewcząt z dobrych domów" (2002) książką poetycką Grzegorza Giedrysa, rocznik 1979. Tytuł sugerowałby, że mamy do czynienia z właściwym, choć powtórnym debiutem poetyckim, z głosem człowieka dojrzałego, który przemyślał kilka ważnych spraw. Przemyślał i prześnił, jak to zdanie: „To moja wina, tylko/ moja, jesteś czysty, zaczynasz od nowa", wypowiedziane, zdaje się, przez samą śmierć. Niewykluczone więc, że to tylko jeden z debiutów tego wymagającego (od siebie) poety.

 

Grzegorz Giedrys, Debiut, Stowarzyszenie Artystyczno-Kulturalne „Portret", Olsztyn 2009, ss. 34


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  786 903  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Literatura w czasach zarazy.

O mnie

Jarosław Jakubowski. Urodzony 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Absolwent tamtejszego VI LO. Studiował budownictwo i politologię. Zawód: reporter.
Wydał osiem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych" i "Flow". Oraz jedną z prozą - "Slajdy". "Pseudo" i "Slajdy" otrzymały tytuły Bydgoskiej Książki Roku. Równolegle rozwija karierę dramatopisarską. W 2007 roku w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka odbyło się sceniczne czytanie tragedii pt. "Dom matki", w roku 2010 komedia pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego. W tymże samym roku dramat "Generał" znalazł się w finale konkursu "Metafory Rzeczywistości" Teatru Polskiego w Poznaniu.
Współpracownik dwumiesięcznika literackiego "Topos". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.

Statystyki

Odwiedziny: 786903

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl