Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 328 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Chełmno, ceglany gotyk

niedziela, 28 września 2008 12:23
Chełmno, podobnie jak Chełmża czy Chełm, swoją nazwę wzięło od "chełma" czyli wzgórza, a raczej kilku wzgórz nadwiślańskich, na których się rozłożyło. Każdy znajdzie masę informacji na temat miasta w przewodnikach. Dla mnie Chełmno to przede wszystkim ulica Grudziądzka, przecinająca stare miasto, od której odchodzą wąskie przecznice z obu stron otwierające widoki na nadwiślańską nizinę. No i ceglany gotyk - Chełmno leży na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego łączącego miasta położone wokół Morza Bałtyckiego. Wystarczy wyobrazić sobie, że każda z tych milionów, a może miliardów cegieł "spoczywa na wyciągniętej dłoni" (jak chyba pisał Przyboś), żeby nabrać ogromnego szacunku dla trudu budowniczych. Obejrzyjcie parę fotek, które zrobiłem wczoraj w Chełmnie.


Ratusz - perła polskiego renesansu.


Kiedyś Chełmno nazywało się Culm.


Zespół pocysterski - dziś zakon Sióstr Miłosierdzia.


Północna Polska, a klimacik z lekka hiszpański...


Współczesne ze średniowiecznym się spotyka.


Chełmiński cmentarz. Grób z kwatery żołnierzy 1920 roku.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Koronowski kirkut

środa, 24 września 2008 13:41

Efekt jednej z wypraw na cmentarz żydowski w Koronowie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Lucim - sztuka społeczna

niedziela, 21 września 2008 15:38

Lucim to wieś kilkanaście kilometrów od Koronowa, położona na obrzeżu krainy w nazwie mającej kres - Krajny. Tutaj 30 lat temu zawiązała się grupa artystów, którzy postanowili wyjść ze swoją sztuką do ludzi. Bracia Bogdan i Witold Chmielewscy, a także Wiesław Smużny, Stanisław Wasilewski i Andrzej Maziec w tamtych przaśnych czasach sprawili, że lucimianie włączyli się w ich działania. Oparte to było na cyklu kalendarza liturgicznego, odbywały się kolorowe "procesje polne", "dożynki", "popioły". Polami ciągnęły barwne korowody z ukwieconymi proporcami, lustrami. Istna adoracja rzeczywistości! Tak narodziła się idea "sztuki społecznej", której założenia zostały spisane w marcu 1980 roku. Oto one na oryginalnej tablicy z tamtego okresu, powstałej kilka miesięcy przed najsłynniejszą polską tablicą z Sierpnia 1980:

Myślę, że założenia sztuki społecznej nie umarły, chociaż Grupa Lucimska już nie działa. Nie tylko nie umarły, ale można wyobrazić sobie ich przeniesienie choćby na grunt poezji. Wyobraźmy sobie spotkanie "autorskie", na którym autorami wierszy są poeta i jego odbiorcy. Przyznam, że to idea na tyle ciekawa, że zastanawiam się nad jej praktyczną weryfikacją. Oczywiście założeń grupy plastycznej nie da się przenieść wszystkich i wprost do poezji. Jednak można, a nawet trzeba przeciwdziałać uwiądowi poezji współczesnej. Nikt tego za nas, poetów, nie zrobi. Mam rację Lutek? Mam rację?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Mroczna róża więcborska

poniedziałek, 15 września 2008 23:16
Dopiero po powrocie z festiwalu Pobocza 2008 przypomniałem sobie, że w Więcborku zostawiłem różę, którą dostałem w Mroczy. I taki wiersz napisałem, dedykowany naszym organizatorom i opiekunom, Pawłowi Szydłowi i Adamowi Ostrowskiemu.

Pozostawiona na lodówce
pustej jak pokój
z otwartymi drzwiami
wypatrujący jesieni
róża
jest różą jest różą jest
różą.

PS Pełne relacje zdjęciowe z festiwalu na stronach Gila Gillinga i Wojciecha Krasickiego.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Trzebiński

piątek, 05 września 2008 17:07

Liryka umarła we wrześniu

a może w marcu

długiej jesieni albo w lecie

które trzeba było jakoś „spędzić”


Nałożyli jej na głowę worek

ostatnie co czuła to jego szorstki zapach

ale nie będzie więcej wierszy o zapachach

i chłodnych opuszkach palców

na twojej skórze


To wszystko odpłynęło

jak czółenko z kory

dzisiaj patrzysz w dół rzeki

jakbyś chciał przywołać stamtąd

ocalenie


Ale co chcesz ocalać? Imperium

obłoków?

Opisy przyrody ciebie nie wyręczą

poeto

dusza bez woli jak miłość bez ciała

jest żałosnym widmem

to ty musisz stać się żywym słowem

ponieważ liryka umarła

we wrześniu w marcu i w każdej strofie

szeleszczą jej uschnięte liście.

 

Andrzej Trzebiński został rozstrzelany 12 listopada 1943 r.w egzekucji ulicznej na rogu ul. Wareckiej i Nowego Światu w Warszawie. Miał 21 lat. Przed śmiercią zdążył rozpisać projekt kultury imperialnej, opartej na uniwersalizmie, idei w której dążenia narodu pokrywały się z dążeniami pojedynczego człowieka. Zastanawiam się, jak wyglądałaby nasza kultura, gdyby tacy ludzie jak Trzebiński, jak środowisko Sztuki i Narodu, przeżyli wojnę i jakimś cudem przetrwali stalinowskie prześladowania. Myślę, że staliby się wyrazistą alternatywą dla tzw. opozycji demokratycznej, złożonej w dużej mierze z ludzi, którzy do końca życia nie rozstali się z marksizmem. Kultura polska byłaby przez to bogatsza i odważniejsza, nie tak straszliwie zakompleksiona jak teraz.

Ryszard Legutko w swoim "Eseju o duszy polskiej" napisał, że przez ostatnie 70 lat Polacy są narodem bez tożsamości, ponieważ nieustannie odnoszą się do tego, kim byli lub kim będą, kiedy w końcu dopędzą uciekający im wciąż świat. Przy czym to drugie odniesienie jest coraz silniejsze, bo czasy II RP odchodzą w coraz większą niepamięć. Niestety, kataklizmy XX-wieczne przeżyli głównie ci, którzy potrafili się przystosować, którzy przyzwyczaili się, a nawet polubili zapach knuta. Dlatego brak nowych Trzebińskich jest tak bardzo dotkliwy.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  786 931  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Literatura w czasach zarazy.

O mnie

Jarosław Jakubowski. Urodzony 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Absolwent tamtejszego VI LO. Studiował budownictwo i politologię. Zawód: reporter.
Wydał osiem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych" i "Flow". Oraz jedną z prozą - "Slajdy". "Pseudo" i "Slajdy" otrzymały tytuły Bydgoskiej Książki Roku. Równolegle rozwija karierę dramatopisarską. W 2007 roku w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka odbyło się sceniczne czytanie tragedii pt. "Dom matki", w roku 2010 komedia pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego. W tymże samym roku dramat "Generał" znalazł się w finale konkursu "Metafory Rzeczywistości" Teatru Polskiego w Poznaniu.
Współpracownik dwumiesięcznika literackiego "Topos". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.

Statystyki

Odwiedziny: 786931

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl