Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 661 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Czy pisanie zbawia

poniedziałek, 22 września 2014 20:17

 

Nie wiem. 

 

Piszę nie po to, żeby zostać zbawionym. Piszę po to, żeby zatracić się w pisaniu. Uciec od rzeczywistości w świat wykreowany na ekranie monitora. Opowiedzieć historię taką, jaką widzę oczami wyobraźni. Pisanie to podróż, której stawką jest wydobycie skarbu i dotarcie z nim do portu macierzystego. 

 

Pisanie jest radością, przeciwieństwem smutku i beznadziei. Sprawia, że momentami widzę jasno, jakby nad moją głową rozbłysła wielka lampa. Mogę mówić to, czego w normalnych, codziennych okolicznościach nigdy bym nie powiedział. Gdy piszę, nieustannie staję naprzeciw siebie i obserwuję moją twarz, czytając z niej najmniejsze ślady fałszu. 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Wojna, od 40 lat wojna

poniedziałek, 15 września 2014 11:14

 

Urodziłem się w czasie chyba najdłuższego okresu pokoju w całej naszej, ponad tysiącletniej historii. Od ostatniej wojny, w której uczestniczyliśmy, minęło prawie 30 lat. Mimo to w telewizji pełno było filmów wojennych, a w kinie trymufy święciły nie tylko "Gwiezdne wojny", ale też serial "Gruby", który oglądałem na niedzielnych porankach, rozgrywający się na Dolnym Śląsku tuż po ustaniu działań wojennych w 1945 roku. Dziś wydaje mi się, że nieustannie słyszałem o zagrożeniu ze strony USA i NATO, a hasło "walka o pokój" było wałkowane na wszystkie sposoby. Nic dziwnego, że bawiliśmy się oczywiście w wojnę i każdy z nas chciał zabić Hitlera. Dodajmy do tego stan wojenny, lekcje przysposobienia obronnego z obowiązkowym rzucaniem granatem i filmami o tym, co robić w razie ataku nuklearnego, a okaże się, że militaryzacja wyobraźni mojego pokolenia ma trwałe podstawy. 

 

Przez pewien krótki czas wydawało się, że wojna to przeszłość, a przyszłość miała być nudna jak ahistoryczny dobrobyt. Wszystko to okazało się brednią. Znowu słyszę, że możemy przestać istnieć, zmieniły się tylko kierunki i wrogowie. Wojna powróciła w wielkim stylu.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dziesięć zdań (2)

niedziela, 07 września 2014 18:01

 

Wrzesień ma w sobie coś koszmarnego. 

 

I nie chodzi mi tylko o wojnę, choć ona też ma w tym swój udział. Wrzesień, a przynajmniej jego początki, to zwykle cudowna pogoda, świeci słońce, a na głęboko błękitnym niebie całymi godzinami nie widać ani jednej chmurki. Owoce są dojrzałe, miękkie i ciepłe w dotyku, a po nagryzieniu tryska z nich słodki, lepki sok. Dni są wciąż jeszcze dość długie, choć zmierzch nadchodzi jakoś dziwnie wcześnie. W pnączach dzikiego wina pojawia się najpierw jeden czerwony liść, potem drugi, następny, ale zieleń jest ciągle jeszcze w przewadze. 

 

Wiesz, że to nie potrwa długo, ale to też nie jest źródłem wrześniowego koszmaru. To prawie jak sytuacja, kiedy myślisz sobie: "życie mimo wszystko jest piękne", i w tym samym momencie potykasz się rąbiąc nosem w krzesło. Prawie, bo chodzi o coś o wiele mniej spektakularnego, a jednocześnie znacznie bardziej dojmującego. Jak maleńki napis "śmierć" na wielkim czarnym ekranie. 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dziesięć zdań (1)

poniedziałek, 01 września 2014 11:40

 

Noga.

 

Dokładnie lewa stopa.

 

Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, że posiadam lewą stopę. Ruszała się, więc mnie nie zajmowała. Teraz, kiedy się zepsuła, moja lewa stopa znalazła się w centrum mojego zainteresowania. Nic na to nie poradzę, że tak się paradoksalnie porobiło. Ale nie żyję tylko moją lewą stopą. Piszę, czytam, jeżdżę na rehabilitację, ćwiczę w domu, zajmuję się rodziną (choć kuśtykająco), lecz najwięcej chyba myślę o tym, żeby znowu nie myśleć o lewej stopie. Dziś śniło mi się, że zaczęła działać, tak normalnie. A potem się obudziłem. 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  807 764  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Literatura w czasach zarazy.

O mnie

Jarosław Jakubowski. Urodzony 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Absolwent tamtejszego VI LO. Studiował budownictwo i politologię. Zawód: reporter.
Wydał osiem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych" i "Flow". Oraz jedną z prozą - "Slajdy". "Pseudo" i "Slajdy" otrzymały tytuły Bydgoskiej Książki Roku. Równolegle rozwija karierę dramatopisarską. W 2007 roku w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka odbyło się sceniczne czytanie tragedii pt. "Dom matki", w roku 2010 komedia pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego. W tymże samym roku dramat "Generał" znalazł się w finale konkursu "Metafory Rzeczywistości" Teatru Polskiego w Poznaniu.
Współpracownik dwumiesięcznika literackiego "Topos". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.

Statystyki

Odwiedziny: 807764

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl