Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 660 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Wojna, od 40 lat wojna

poniedziałek, 15 września 2014 11:14

 

Urodziłem się w czasie chyba najdłuższego okresu pokoju w całej naszej, ponad tysiącletniej historii. Od ostatniej wojny, w której uczestniczyliśmy, minęło prawie 30 lat. Mimo to w telewizji pełno było filmów wojennych, a w kinie trymufy święciły nie tylko "Gwiezdne wojny", ale też serial "Gruby", który oglądałem na niedzielnych porankach, rozgrywający się na Dolnym Śląsku tuż po ustaniu działań wojennych w 1945 roku. Dziś wydaje mi się, że nieustannie słyszałem o zagrożeniu ze strony USA i NATO, a hasło "walka o pokój" było wałkowane na wszystkie sposoby. Nic dziwnego, że bawiliśmy się oczywiście w wojnę i każdy z nas chciał zabić Hitlera. Dodajmy do tego stan wojenny, lekcje przysposobienia obronnego z obowiązkowym rzucaniem granatem i filmami o tym, co robić w razie ataku nuklearnego, a okaże się, że militaryzacja wyobraźni mojego pokolenia ma trwałe podstawy. 

 

Przez pewien krótki czas wydawało się, że wojna to przeszłość, a przyszłość miała być nudna jak ahistoryczny dobrobyt. Wszystko to okazało się brednią. Znowu słyszę, że możemy przestać istnieć, zmieniły się tylko kierunki i wrogowie. Wojna powróciła w wielkim stylu.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dziesięć zdań (2)

niedziela, 07 września 2014 18:01

 

Wrzesień ma w sobie coś koszmarnego. 

 

I nie chodzi mi tylko o wojnę, choć ona też ma w tym swój udział. Wrzesień, a przynajmniej jego początki, to zwykle cudowna pogoda, świeci słońce, a na głęboko błękitnym niebie całymi godzinami nie widać ani jednej chmurki. Owoce są dojrzałe, miękkie i ciepłe w dotyku, a po nagryzieniu tryska z nich słodki, lepki sok. Dni są wciąż jeszcze dość długie, choć zmierzch nadchodzi jakoś dziwnie wcześnie. W pnączach dzikiego wina pojawia się najpierw jeden czerwony liść, potem drugi, następny, ale zieleń jest ciągle jeszcze w przewadze. 

 

Wiesz, że to nie potrwa długo, ale to też nie jest źródłem wrześniowego koszmaru. To prawie jak sytuacja, kiedy myślisz sobie: "życie mimo wszystko jest piękne", i w tym samym momencie potykasz się rąbiąc nosem w krzesło. Prawie, bo chodzi o coś o wiele mniej spektakularnego, a jednocześnie znacznie bardziej dojmującego. Jak maleńki napis "śmierć" na wielkim czarnym ekranie. 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dziesięć zdań (1)

poniedziałek, 01 września 2014 11:40

 

Noga.

 

Dokładnie lewa stopa.

 

Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, że posiadam lewą stopę. Ruszała się, więc mnie nie zajmowała. Teraz, kiedy się zepsuła, moja lewa stopa znalazła się w centrum mojego zainteresowania. Nic na to nie poradzę, że tak się paradoksalnie porobiło. Ale nie żyję tylko moją lewą stopą. Piszę, czytam, jeżdżę na rehabilitację, ćwiczę w domu, zajmuję się rodziną (choć kuśtykająco), lecz najwięcej chyba myślę o tym, żeby znowu nie myśleć o lewej stopie. Dziś śniło mi się, że zaczęła działać, tak normalnie. A potem się obudziłem. 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Złożony

wtorek, 26 sierpnia 2014 10:54

 

Leżę w łóżku, w pustym mieszkaniu, złożony chorobą. 

Za oknem raz po raz przejeżdża samochód, jest koniec wakacji,

świeci słońce, wieje wiatr. Przypominam sobie miejsca,

które odwiedzałem zanim nadeszła.

 

Widzę je teraz jakby jaśniej, w świetle późnego lata,

ale nie ma mnie tam, a moje ślady już dawno się zatarły.

Rysik ołówka zawzięcie trze o kartkę, szur, szur. Słyszę też

jak wchodzisz do mieszkania.

 

Wpuszczasz powietrze, jego rześki zapach, kiedy siadasz

przy mnie, pachniesz papierówkami. Nie odchodź, 

zostań, chcę żeby tak było już zawsze. Teraz, w chorobie,

i potem. 

 


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ulica Jackowskiego. Chenopodium album

niedziela, 06 lipca 2014 19:40

 

Przechodziłem tędy już tyle razy, ale dopiero dziś zauważyłem:

kępy lebiody strzelające spomiędzy płyt chodnika a ścian

niewysokich kamienic, podobne do zielonych, postrzępionych

języków kołyszących się swobodnie na wietrze.

 

Papierki, psie kupki, buteleczki po „Balsamie Pomorskim”, a wśród nich

świeże pędy, soczyste i żylaste życie w suchości asfaltu i betonu.

Jestem pewny, że przetrwa aż do późnej jesieni, kiedy zetną je

pierwsze przymrozki.  Lecz teraz tryumfuje, syte i pewne siebie -

 

zielone, postrzępione języki wysuwają się spomiędzy nieczułych brył,

zdobywają nowe przyczółki, pną się niestrudzenie, kwitną.

Nie ma ulicy, której by nie tknęły, i nagle cała Bydgoszcz w lebiodzie,

lebiodą uwieńczona, opleciona ciasno. Śanti, śanti, śanti!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  807 732  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Literatura w czasach zarazy.

O mnie

Jarosław Jakubowski. Urodzony 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Absolwent tamtejszego VI LO. Studiował budownictwo i politologię. Zawód: reporter.
Wydał osiem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych" i "Flow". Oraz jedną z prozą - "Slajdy". "Pseudo" i "Slajdy" otrzymały tytuły Bydgoskiej Książki Roku. Równolegle rozwija karierę dramatopisarską. W 2007 roku w Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka odbyło się sceniczne czytanie tragedii pt. "Dom matki", w roku 2010 komedia pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego. W tymże samym roku dramat "Generał" znalazł się w finale konkursu "Metafory Rzeczywistości" Teatru Polskiego w Poznaniu.
Współpracownik dwumiesięcznika literackiego "Topos". Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Koronowie.

Statystyki

Odwiedziny: 807732

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl